TROCHĘ HISTORII

Gorczyca biała należy do jednej z najwcześniej poznanych roślin, mających właściwości lecznicze. Wymienia ją już tzw. Papirus Ebersa z 1550 r. p.n.e., będący odpisem tekstów starszych jeszcze o 10 wieków. Jej znaczenie i wpływ na organizm ludzki znany był od niepamiętnych czasów. Stosowano ją w kuracji wielu dolegliwości na dworach faraonów egipskich, cesarzy chińskich i japońskich. Szczególnie znane były jej  właściwości energetyczne, pomocne w uśmierzaniu wszelkiego rodzaju bólów. Już w tym czasie, przygotowywano z niej zewnętrzne preparaty do okładów na bolesne miejsca.

Do medycyny greckiej wprowadził ją słynny matematyk i lekarz, Pitagoras, który zalecał między innym plastry gorczycowe na rany pochodzące od ukąszenia wężów i skorpionów.

Plastrów z tartej gorczycy zarobionej z octem używano zewnętrznie na wszelkie choroby skórne, natomiast wywary  z ziaren  wymieszane z  sokiem cebulowym i miodem, pomagać miały na infekcje pęcherza i paraliż nóg. Gorczycowymi kąpielami leczono wszelkie choroby stawów i bóle mięśni, okładami i odwarami – nerwobóle, przeziębienia, grypy, a nawet zapalenia płuc oraz problemy z żołądkiem.

W Grecji ziarnami gorczycy doprawiano gotowaną w wodzie z octem dynię i karmiono tym napojem niewolników, co miało im dawać siły do pracy. Chińczycy dorzucili jeszcze jedno zastosowanie, mianowicie – kosmetyczne. Według nich papka z mąki gorczycowej wyrabiana z miodem oraz wywarem z kwiatów lilii usuwa ze skóry piegi i wszelkie plamy.

W Europie średniowiecznej uznawano ziarenka gorczycy za przyprawę zdecydowanie zimową – rozgrzewającą i chętnie dodawano je zwłaszcza do baraniny i cielęciny. Potem ziarenka gorczycy zostały nieco zapomniane, za to furorę zaczęła robić musztarda, której gorczyca jest podstawowym składnikiem.

Polecane wpisy

Zostaw komentarz